środa, 16 maja 2018

Moja teoria milości




Moja teoria dotyczy miłości, która przekłada się na zachowania wielu ludzi. Te negatywne i te pozytywne.
Jeśli założymy, że miłość to odnawialne źródło energii, którego nie można magazynować i należy je dostarczać do organizmu, okaże się, że można być pustym jak wyładowana bateria. Mimo to wciąż można funkcjonować, bo to funkcjonowania i egzystowania dorośli ludzie miłości nie potrzebują.
Potrzebują ją do poprawnego funkcjonowania.
(Do życia potrzebują jej dzieci. Niemowlę, któremu nie jest okazywana dostateczna ilość miłości, umiera).



Skoro mamy tezę, że można być pustym bez miłości, wyobraźmy sobie szklankę z wodą. Niech ta szklanka będzie prawie pełna. Niech wolnego miejsca zostanie na wysokość palca.
Woda to analogia miłości.

Jeśli wlejemy do niej herbatę (gorycz), woda zabarwi się, ale nadal pozostanie przeźroczysta.
Ta herbata nie wpłynie na nią aż tak bardzo.

Ale wyobraźmy sobie szklankę do połowy napełnioną wodą. Tu wlewając herbatę woda zrobi się znacznie ciemniejsza.

A co jeśli w szklance jest wody tylko na wysokość palca? Można do niej wlać dużo goryczy w postaci gorzkiej herbaty, bo jest na nią miejsce.

Są osoby z którymi uwielbiamy przebywać, które są zawsze ciepłe i kochane, z których tzw. "dobra energia" aż się wylewa i napełnia innych.

Są jak takie szklanki z ciepłą wodą, z których ta woda się wylewa i napełnia innych.

Szklanki pełne gorzkiej herbaty symbolizujące ludzi najbardziej kojarzą mi się ze starszymi, samotnymi ludźmi, z tzw. starymi pannami, które na wszystkich krzyczą i są wiecznie niezadowolone.




Idąc tym tropem, to nie ich wina. To wina braku ciepłej wody, którą zastępuje gorzka herbata. Na wodę tyle nie mają miejsca, co nie mają jej źródła.

Bo miłość trzeba dostawać od innych. Sami nie możemy sobie jej wygenerować. Musimy ją przyjąć. A jak przyjmiemy jej odpowiednio dużo, możemy się nią dzielić dalej z innymi.

Na największe deficyty miłości cierpią Ci, którzy absolutnie nie potrafią jej okazać. Jej brak, ta wewnętrzna pustka powoduje gorycz i zniechęca innych do relacji. Absurdalny jest fakt, że single, którzy tak bardzo potrzebują miłości drugiego człowieka, bo potrzebują drugiego człowieka jako źródła swojej miłości potrafią działać wręcz odpychająco na siebie nawzajem.
Nie mając w sobie miłości nie są w stanie dać jej drugiej osobie. Dlatego ważne jest, by znaleźć jej źródło, mieć miłość w sobie. Dopiero wtedy single są gotowi na szukanie pary, bo mogą dać drugiej osobie dokładnie to, czego ta potrzebuje. Czego potrzebuje najbardziej.




Ale skąd brać miłość, jeśli nie mamy jej obok?
Zaczęło mnie to zastanawiać, kiedy rok temu poznałam fantastycznego chłopaka. Po kilkunastu latach w końcu ktoś mi się spodobał. Spotykaliśmy się przez kilka tygodni miło spędzając czas. Kiedy zaczęłam sama sobie dawać szansę na to, żeby z kimś być, on zakończył znajomość odcinając nas od siebie jak nożem.

Próbując znaleźć przyczynę, dowiedziałam się, że języków miłości jest aż pięć. Są to: prezenty, dotyk, słowa, drobne gesty czy przysługi, wspólne spędzanie czasu. Zwyczajowo i nieświadomie posługujemy się nimi wszystkimi, bo narzuca je nasza kultura. Idąc w gości bierzemy ze sobą drobny upominek, witając się – przytulamy się, mówimy sobie komplementy, czasem robimy coś dla kogoś bezinteresownie i wspólnie spędzamy czas np. umawiając się na kawę, czy wspólną wycieczkę rowerową.

Jednak każdy z nas ma jeden główny język miłości, dzięki któremu odczuwa miłość oraz język, którym naturalnie ją okazuje. Najczęściej język odbioru i przyjmowania miłości jest dla danej osoby taki sam. Nasz język przyjmowania miłości nie musi pokrywać się ze sposobem, językiem okazywania miłości przez naszych rodziców. Wówczas tylko wiemy, że rodzice nas kochają, ale tego nie czujemy. A to nie napełnia naszej pustki i nie zaspokaja braku miłości.



Wiedza na temat sposób i okazywania miłości potrafi jednak sprawić, że sami korzystamy z niej z większą świadomością. Dzięki niej możemy nauczyć się nabierać miłość niczym wodę szklanką. Umiejętność świadomego ładowania własnego źródła miłości poprawia relacje z ludźmi. Jest to najlepsza metoda na „bycie lubianym”. Posiadając miłość można się nią dzielić, bo ma się czym dzielić, a w przypadku singli jest to najważniejszy, kluczowy czynnik zawiązania relacji i rozwijania jej do momentu stworzenia najmniejszej komórki w państwie.




Jeśli jesteś singlem i chciałbyś nauczyć się władać pięcioma językami miłości w praktyce, poprawić swoje relacje z bliskimi i znajomymi oraz znaleźć klucz do budowania zdrowej relacji, zapisz się na warsztat 5 Języków Miłości dla Singli.