czwartek, 12 kwietnia 2018

Ludzie, których podziwiam: Coco Chanel


Są ludzie, których z różnych względów, np. ideologicznych możemy nie lubić, ale nie powinno nam to przeszkadzać w podziwianiu tego, co stworzyli. Dla m mnie taką osobą jest Coco Chanel.

Mimo że jej postawę można stracić w powiedzeniu "po trupach do celu", jej dorobek i osiągnięcia są imponujące. Chanel miała swoje zdanie, które nie zanosiło sprzeciwu. Miała talent, którego nie pozwalała podważyć. I miała wizję, której była wierna.



Zdanie nie wnoszące sprzeciwu

Gabrielle Bonheur Chanel znana pod pseudonimem Coco urodziła się w czasach, kiedy kobiety miałby niewielkie znacznie. Chanel dla społeczeństwa i otaczającego ją świata była tylko kobietą. W swoich oczach i oczach tych, którzy nie bali się jej podziwiać była wizjonerem*.
Twardo stąpała po ziemi obalają absurdy i łamała niczym nie uzasadnione zasady.



Coco Chanel jako pierwsza założyła spodnie i dosiadła konia po męsku. Bo tak było jej wygodniej i bezpieczniej.
Jako pierwsza odważył się zdjąć uciskający gorset i odetchnąć swobodnie.
Jako pierwsza ścięła włosy na krótko**, bo długie byłby niewygodne - ich pielęgnacja zawierała czas.



Chanel nie była typem uległej kanapowej kotki. Była waleczna, niezależna w tych zależnych czasach i niezwykle samodzielna.

Talent, którego nie pozwalała podważyć

Coco była niezależna. Mimo że kobietom z klasy wyższej, w którą się wżeniła nie wypadało pracować, jej nie wypadało prosić bogatego męża o pieniądze. Ze swojego pokoju zrobiła pracownię kapeluszy, które nosiła z dumą.
Nie zrażała się negatywnymi komentarzami, kąśliwymi epitetami, które dziś określamy mianem "hejtów", które to ówczesne „hejty” licznie płynęły w jej stronę. Zresztą głównie ze strony mężczyzn.



Chanel była pewna tego co robi i tego, że to, co robi jest dobre. Wprost emanowała pewnością siebie. Inne kobiety z łatwością to zauważały i z determinacją podążały za tym, co tworzyła - kapeluszami, strojami modą i stylem, za zasadami, które dyktowała zarówno w kwestii mody jak i życia***.

Wizja, której była wierna

Chanel była prekursorką długości midi kobiecych strojów i twórcą garsonki - kobiecego odpowiednika męskiego garnituru.
To dzięki niej kolor czarny, do tamtej pory zarezerwowany tylko dla strojów żałobnych i pogrzebowych, zamieniła w codzienny, a ze swoją ponadczasową Małą Czarną zapisała się na najważniejszych kartach historii współczesnej elegancji.


Za co jej nie lubię?

Chanel nałogowo paliła. Kiedy o niej myślę, zastanawiam się, czy zapach Chanel No5. był w stanie stłumić smród tytoniu, którym musiała być przesiąknięta do szpiku kości. 




Ale nie to jest powodem mojej niechęci do jej osoby. Powodem jest jej biografia. Nie lubię jej za ślepe dążenie za wyznaczonymi celami, po trupach. 
Za absolutny brak skrupułów i zasad moralnych. 
I za frywolność, której się nie wstydziła. 
Nie są to cechy księżniczek bynajmniej tych Disney'owskich, na których się wychowałam. 




Jestem przedsiębiorcą, a to wymusza pewne zachowania szczególnie w dzisiejszym świecie, kiedy brak kultury i chamskie zachowania są na porządku dziennym. Nie mniej moim celem jest to, by zawsze móc spojrzeć w lustro. Owszem, zdarza mi się nieodpowiednio zachować wobec telesprzedawcy, ale z każdym kolejnym telefonem łatwiej jest mi kontrolować nerwy i, gdy ktoś przerywa mi myślenie, albo stresuje dzwoniąc w nieodpowiednim momencie i próbuje sprzedać coś, czego nie potrzebuję, bezczelnie rozłączam.  

Moim celem jest pielęgnować to, żeby będąc szefem nigdy nie zapomnieć być człowiekiem. Nie chcę podzielić losu Chanel, tego prywatnego. 




Tą frywolną, ślepo podążająca za swoimi celami, silną kobietę z wizją podziwiam za wkład, jaki miała w to, z czego dziś mogę czerpać i korzystać jako zakochana w ubraniach i, podobnie jak ona, nie podążająca ślepo za modą stylistka, która stawia elegancję ponad kicz współczesnych projektantów.  

Coco zmarła w samotności. Była to konsekwencja i efekt tego, w jaki sposób osiągała to, co zamierzyła.  





_________________________________
* tak, wiem, że powinnam tworzyć formy żeńskie, czego z uporem maniaka nie robię, ale nie chcę nieświadomie trafić na słowo, którego nie będę znać, a które okaże się nazwą własną rzeczy tak jak kanadyjka (od Kanadyjczyka), saperka (od sapera), czy kierownica (od kierownika). 

** swoją drogą autorem jej krótkiej fryzury był Polak, niezwykle utalentowany Antoni Cierplikowski, którego rodzimy kraj nie docenił, a zachód pokochał. Salon fryzjerski Antoine'a mieścił się po przeciwnej stronie ulicy sklepu z kapeluszami, który prowadziła Chanel.

*** Mimo że pochodziła z niższych sfer inspirowała arystokrację, którą zachwycały jej kapelusze i która później podążała za dyktowaną przez Chanel modą.