czwartek, 12 kwietnia 2018

PERFUMY - ważny element budowania marki osobistej


Perfumy są i zawsze były luksusem i do dziś są tak postrzegane. Zapach, jakiego używamy wiąże się z naszym charakterem i pomaga w budowaniu marki osobistej. Z odpowiednią wiedzą możesz budować ją z pomocą perfum świadomie i tak, jak chcesz.

Są osoby, które mają problem z wszelkimi zapachami i nawet aromatyzowane mydło stanowi dla nich problem. Osobiście znałam/znam takie dwie. Jedną z nich była moja tzw. druga babcia. Miała świadomość swojego problemu, ale też, jako kobieta wytworna znała wagę i znaczenie perfum. Na co dzień ich nie używała, ale jak tylko był ku temu powód i okazja, miała swoje jedne jedyne i przez całe życie te same perfumy Chanel No5.
Ale miałam też tą tzw. pierwszą babcię, która zawsze pięknie pachniała różnymi kosmetykami, i perfumami, i to właśnie do niej uwielbiałam się tulić. Coś w tym jest, nie sądzisz?

ZNACZENIE PERFUM 

Perfumy Chanel No5. są wytworne same w sobie i stoi za nimi niezwykła elegancja. Są na rynku od ponad 50 lat i niezmiennie przez ten cały czas cieszą się popularnością. Używała je Marilyn Monroe, promowała Catherine Deneuve.



Zapachy dostępnych na rynku perfum nie są wieczne. Jedne znikają, inne się pojawiają. Zapach Chanel No5. jest cały czas. Co więcej - jako jedyna marka nigdy nie jest w promocji*. To pokazuje ich wagę i znaczenie.

NAZWY I MARKI

Zapachy perfum często markowane są przez znanych projektantów i firmy odzieżowe, co od razu winduje ich cenę, a je sytuując na górnej półce.



Przykładem są chociażby wspomniane już wielokrotnie Chanel No5. stworzone na cześć projektantki, która zrewolucjonizowała nie tylko kobiecą modę, ale również silnie zmotywowała kobiety do zmian i walki o swoje prawa.

Krótka historia Chanel No5.

Ponieważ Chanel swoją charyzmą i silnym charakterem sławę zdobyła już za życia, jeden z jej przyjaciół stworzył serię perfum specjalnie dla niej. Kiedy dostała do wyboru kilka fiolek, za ładne uznała wszystkie, ale zawsze wracała do zapachu o numerze piątym. I to właśnie ten został ostatecznie wybrany i zmarkowany jej nazwiskiem.




Innymi markami, które również wykorzystały ten system są przykładowo DIESEL, który kojarzy się z jeansami, a obecnie tworzy ubrania o linii casual, Dolce&Gabbana – dwaj znani projektanci, którzy również mają własną linię perfum oraz Yves Saint Laurent.



Patrząc na flakony powyższych perfum widać, że o ile DIESEL musi walczyć o to, żeby wyróżnić się na półce, co zresztą doskonale mu wychodzi, Dolce&Gabbana swoją pozycję ma wypracowaną doskonale i nie musi martwić się o to, żeby być zauważonym. 
Dla obu zapachów grupa docelowa jest inna, a to również wpływa na wygląd ich fiolek. 

JAK PACHNIE JULIA ROBERTS?

Marki specjalizujące się tylko w produkcji perfum, które nie są aż tak kojarzone jak te promowane przez znanych projektantów często do wywindowania swojej pozycji wykorzystują wizerunki znanych osób – aktorów, piosenkarzy, celebrytów. I tak np. zapach o nazwie La vie est belle od marki Lancome promowany jest przez Julię Roberts. Butelka perfum jest elegancka, i smukła, a kolor wody delikatnie żółty lub różowy, co odzwierciedla charakter i wizerunek aktorki.
Sama nazwa perfum – La vie est belle - z języka francuskiego Życie jest piękne kojarzy się z charakterystycznym uśmiechem Julii.


Kontrastujące z nimi przeciwieństwo stanowi zapach Secret Obsession (z ang. Sekretne Szaleństwo) od marki Calvin Klein promowany przez Evę Mendes, którego ciemna, nietypowa butelka wskazuje na zapach dedykowany osobie, po której spodziewać się można absolutnie wszystkiego. 
Reklama perfum Secet Obsession została zakazana. 


Z męskich przykładów nie można pominąć SAUVAGE od marki Dior – nowego zapachu promowanego przez Johnnego Deppa, po którym, jak wiadomo również można spodziewać się wszystkiego. Dzięki temu doskonale konotuje on swój charakter na to, co kryje w sobie fiolka SAUVAGE.
Sauvage z francuskiego znaczy dziki.


Swoją drogą dzięki tej reklamie wiem, co prawdopodobnie sprezentuję pod choinkę swojemu bratu. 

CELEBRYCI SĄ WZOREM DLA WIELU... Z NAS

Całkiem nieznane marki tworzą linie zapachów, którą wprost markują nazwiskiem danej osoby. W ten sposób swoich perfum dorobiły się m.in. się Britney Spears, Lady Gaga, Christina Aguilera oraz Naomi Campbell.


Również tutaj butelki mówią same za siebie, a raczej za te, które za nimi stoją. To pokazuje dość wyraźnie, że zapach jakiego używamy może wskazać na charakter i wyrazić dodatkowo to, czego nie da się pokazać, czy powiedzieć.


Patrząc na reklamę oraz butelkę perfum Naomi Campbell można łatwo wyobrazić sobie, że w butelce jest słodki zapach dedykowany kobiecie, którą można określić mianem Kotki Kanapowej.

Clint Eastwood, czy Arnold Schwarzenegger nie mają swoich linii zapachowych, bo ich istnienie nie pasowałoby do ich wizerunków. Nie wątpię jednak, że każdy z nich jakieś używa i można sobie wyobrazić, że nie są to lekkie i delikatne wody kolońskie.
W przypadku Clinta Eastwooda byłby to z pewnością zapach zamknięty w prostej, metalowej fiolce w kształcie puszki o ciężkiej, lekko ostrej nucie. Ze znanych zapachów, dostępnych na rynku mógłby to być Hugo Boss.

Ale mimo że Clint swojej linii nie ma, jego syn Scott Eastwood, aktor i model, użycza swojego wizerunku marce Davidoff promując zapach Cool Water. Doskonale pasuje on do jego świeżej stanowczości... Ale kto do czyjej? Zapach do aktora, czy aktor do zapachu?
No właśnie – obaj doskonale wpływają na siebie kreując spójny wizerunek, ponieważ obaj tak doskonale do siebie pasują – woda kolońska do aktora i aktor do wody kolońskiej.


Każde perfumy są jakieś. Nawet lekkie i mydlane perfumy, o których można powiedzieć „nijakie” są jakieś. Są właśnie nijakie. I właśnie przez to, że perfumy są tak silne i od zawsze plasowane na półce produktów luksusowych mają ogromną siłę. 
Ich wybór jest sprawą bardzo indywidualną i pomaga w przekazie tego, co chcemy zakomunikować światu o sobie.

Jaki więc wpływ na budowanie marki osobistej ma zapach? Ogromny! Dlatego warto jakieś mieć. Ale nie taki „jakieś”.
Zapach, jaki nosimy, podobnie jak nasz strój pomaga zwiększyć pewność siebie i poprawić nasze samopoczucie. To, jakie perfumy wybierzemy działa w dwie strony – wizerunek znanej osoby promującej dany zapach wpływa na jego postrzeganie, ale to, że my również je używamy oddziałuje na nas: wpływa na nasze samopoczucie i zachowanie. Zupełnie tak samo, jak to, co mamy na sobie!

To, w jaki sposób wybrać idealny zapach dla siebie opiszę w drugiej części artykułu, który opublikuję wkrótce.

_________________________________________
* Chyba że jakiś sklep o tym nie wie, ale nie chciałabym znaleźć się w skórze menedżera, który zostanie przyłapany na tym błędzie