poniedziałek, 14 maja 2018

Refleksja po weekendzie



Mówi się, że jeśli zamkną ci drzwi, spróbuj wejść oknem.
No właśnie, mówi się, ale to co, co się mówi i powtarza, nie zawsze ma sens.

Każde zatrzaśnięte przed nosem drzwi motywują do szukania okna. Ale każde zatrzaśnięte i zaryglowane powinny być znakiem, że czas odwrócić się na pięcie i zacząć szukać innego budynku z innymi drzwiami.
Nie zawsze warto brać do ręki taran i tracić z nim energię na walkę, która wcale nie musi zakończyć się sukcesem.
Może się udać, ale można też tak się zmęczyć, że zabraknie nam energii na jakiekolwiek działania związane z szukaniem innych drzwi.

Czasem warto się odwrócić i poszukać sobie nowych drzwi w zupełnie innym budynku, które są otwarte. I to na oścież!
Może się też zdarzyć, że trafisz na takie, w których wręcz powitają cię z otwartymi ramionami!

Innym rozwiązaniem może być wybudowanie sobie własnego budynku i wstawienie do niego własnych drzwi. Takich, jakie chcesz, idealnych, twoich.

Potem sam będziesz decydować, czy je otworzysz, czy zabarykadujesz. Z pewnością jednak zrobisz to z większą świadomością. Ze świadomością kogoś, kto, zrozumie zarówno przysłowiowego sytego jak i głodnego. Kogoś, kto będzie wiedział, jak to jest stać przed nimi i co to znaczy łapać za klamkę od środka.